EWOLUCJA W MIŁOŚCI. Fragment mojej nowej książki o związkach.



Każdy z Nas inaczej przeżywa miłość.


Nie każdy z Nas postrzega miłość tak samo i nie w taki sam sposób zorientuje się, że jest kochany. Kiedyś przeczytałem, że miłość jest jak kartofle - istnieje 14 sposobów ich przyrządzenia. A zatem, nawet jeśli mamy kartofle, wciąż potrzebujemy przepisów! Co więcej Nasz Partner może lubić kartofle przyrządzane w inny sposób…może będzie otwarty na Nasz, ale może i My możemy mu przyrządzać tak, jak lubi. A wtedy…może i On przyrządzi je Nam w Nasz ulubiony sposób, albo okaże się, że sposób Partnera też Nam pasuje - urośniemy razem uczc się od siebie wzajemnie. Wciąż jednak chodzi o kartofle…Lubię tę kucharską metaforę. Kartofle są takie proste. Takie powszednie. Takie bliskie. I takie sycce. I czasem tak cieszymy się na frytki, a czasem we francuskiej restauracji podadzą nam wymyślne pure. Nie zależnie od wszystkiego - przyrządzenie kartofli może być kreatywną zabawą, eksperymentowanie z nowymi formami, doświadczeniem nowych smaków. Niezależnie od formy Esencja jest ta sama. Chodzi o Miłość.


Przedstawię teraz model ewolucji miłości poprzez poziomy świadomości. Model ten poznałem w australijskim centrum Breathconnection autorką tej myśli jest Nemi Nath. Model posługuje się systemem czakramów jako centrów energetycznych, które łączą z pewnym planem/przestrzenią świadomości. Bez względu na to czy będziemy wierzyć w ich istnienie czy nie, sam model może być dla Nas użyteczny w rozumieniu siebie i innych.

Niektórzy z nas są osadzeni mocno w rzeczywistości materialnej i działaniu. Dla tych z Nas Miłość będzie przeżywana wówczas kiedy w związku zaspakajamy swoją potrzebę bezpieczeństwa i przynależności, jak również wspólnie działamy na rzecz przetrwania jako zespół. To jeden z wymiarów związku i miłości. Potrzebujemy wiedzieć, że partner jest dla nas bezpieczny na poziomie fizycznym oraz rozpoznajemy miłość poprzez to, że organizujemy sobie wspólne życie. Jedna osoba sprząta, druga pierze, jedna osoba gotuje, druga zarabia, jedna odbiera dzieci z przedszkola, druga myje auto i robimy to razem, żeby nam było łatwiej.


Jest niezbędny element każdej relacji. Dla osób, które nie mają dostępu do innego przeżywania jest to jedyny sposób rozpoznawania, że są kochane. Jeśli zaczyna brakować działań na rzecz związku i Partnera osoby te odczują się niekochane, nawet jeśli w istocie będą obdarzone uczuciem w inny sposób. Dla osób ze świadomością wyłącznie na tym planie - to jest najwyższa forma miłości.

Inni z Nas czują się kochani, kiedy są pożądani lub połączeni intymnie z Partnerem w karmiący, zmysłowy sposób, a duchowej formie: doznają świętej seksualnej unii dwóch energii. Dokąd istnieje pożądanie lub chęć połączenia się w ten sposób - te osoby czują się kochane, jeśli go brak nie czują się kochane, nawet jeśli inne aspekty relacji będą funkcjonować.


Kolejny poziom wiążę się emocjonalnością i czułością. Jeśli istnieje poziom w którym ludzie mówią do siebie czułe słowa: kotku misiu, wysyłają sobie serduszka i robią razem Walentynki, głaszczą się z czułością, robią sobie prezenty to istnieje dla nich miłość.

Kiedy tej afektacji brak - ludzie Ci nie czują się kochani i połączeni. I każdy z Nas w jakimś rozmiarze potrzebuje takich czułych form wyrazu. Nawet przy bardziej rozwiniętych formach przeżywania miłości, ta emocjonalna i karmiąca osobowość forma okazywania miłości będzie potrzebna.

Serce. Kiedy otwiera się Nasze Serce odczuwamy Miłość jako Przepływ Energii w Ciele. Bez względu na to co Partner powie, da lub zrobi, jeśli nie ma to zawartości miłości, druga osoba nie poczuje się kochana i umie to rozpoznać. Nemi Nath twierdziła, że osoby z otwartym sercem mają trudność w wytłumaczeniu o co im chodzi osobom, które okazują i przeżywają miłość w inne sposoby. Jeśli ktoś z Nas nie czuje tego, będzie okazywał miłość poprzez formy i to jest jego najwyższy możliwy sposób. Dla osób żyjących tym planem - potrzebna jest autentyczna ekspresja energii miłości. Kiedy ona jest - jest wszystko, choćby inne formy były wyrażane ubogo. Kiedy jej nie ma - nieważne jak duża będzie forma (np jak drogi prezent, jak bardzo posprzątane mieszkanie, jak dużo pięknych słów padnie). Związki serca wprowadzają więcej Miłości do świata. Na tym poziomie partnerzy czują się odpowiedzialni za Miłość i podejmują Praktykę Otwierania Serca, czy też powrotu do Serca.

Uczą się również jak to robić w relacji. Biorą odpowiedzialność za własne schematy i zranienia. Te których doświadczają i te które powodują. Tu działa wybaczenie, autentyczność, odpowiedzialność, pokora i odczuwanie energii. Od otwarcia tego poziomu możliwe jest podjęcie próby tworzenia Związku Dusz.

Prawda. Ludzie czują się wzajemnie kochani, kiedy są przy sobie Prawdziwi. Nie musi być to prawda piękna czy miła. Wykroczyliśmy tu poza poziom emocjonalnej afektacji i oczekiwania, żeby było miło i ukrywania uczuć. Tu czujemy się kochani, kiedy Partner jest przy Nas w swojej prawdzie i czujemy się zdradzani, kiedy ją porzuca. Kiedy Partner wyraża Prawdy Swojego Serca/Swojej Istoty - to jest moment, w którym czujemy Miłość. Wiemy też, że są to prawdy dynamiczne i zmieniają się po ich wyrażeniu.

Wizja i Wibracja. To dopasowanie energetyczne. Czujemy się kochani, kiedy Partner jest energetycznie kompatybilny - energetycznie podobny do Nas samych i ma podobną wizję świata i jego funkcjonowania, a czasem nawet podobną rolę do wypełnienia w świecie. Wówczas kochamy i osobę i drogę jej powołania. Czujemy, że jesteśmy tym samym. Jedną Duszą w dwóch Ciałach. Wyzwaniem jest uszanowanie tego połączenia i w pewnym stopniu poddanie ego miłości Duszy, jak również zrozumienie, że takie związki uzdrawiają świat poprzez dzielenie się wibracją, którą są. Nie każdemu z Nas jest to dane.

Na kolejnym planie świadomości doświadczamy Miłości jako Unii i Połączenia ze wszystkim co jest. Jest to stan, w którym jesteśmy całkowicie wolni od swoich wzorców i płyniemy z Duchem Życia, choć wybieramy Partnerów, z którymi dzielimy Życie i z nimi realizujemy wszystkie plany miłości. Jesteśmy obdarowani łaską bożą w naszych związkach i stają się one naczyniem światła i świętości. Trzymają takie pole na Planecie. Wszystkie poziomy są tak samo ważne. Jeśli ktoś ma dostęp do najwyższych poziomów miłości to wciąż pozostałe są istotne dla sprawnego funkcjonowania związku i wyrażania w nim Miłości, choć opieranie się o najwyższy dostępny dla Siebie poziom będzie warunkiem koniecznym czucia się kochanym. Mogę sobie wyobrazić związek oparty o Serce, w którym na przykład brak działania. Jeden z Partnerów umie i szczerze chce się wymieniać Miłością, ale nie uznaje konieczności sprzątania mieszkania ponieważ twierdzi, że jest wolny materialnych przywiązań i nie potrzebuje porządku.

Sam już wiesz jak to się skończy :) Mam więc taką dewizę: Kochaj i rób to, co konieczne.

Wierzę, że łatwiej nam podążać za miłością, jeśli pozwalamy sobie być zaspokojonym na pierwszych poziomach funkcjonowania i o nie dbamy, niż kiedy się od nich separujemy i je zaniedbujemy. Kiedy nie czujemy się bezpiecznie na poziomie fizycznym czy emocjonalnym w relacji, trudniej będzie doświadczać otwartości serca, połączenia intymnego i celebrować świętość. Każdy poziom jest tak samo ważny. Razem tworzą pełnię doświadczenia miłości relacyjnej, kiedy związek staje się silnym polem świadomości, albo inaczej…kiedy związek stanowi naczynie dla doświadczania świadomości, miłości i Boga.

W transmodalnej pracy z oddechem Nasza zdolność do miłości pogłębia się i ewoluuje. Rozpuszczamy blokady na kolejnych poziomach, zaczynamy na nich sprawnie funkcjonować i naturalnie otwierają się dla Nas kolejne. Wierzę w harmonię, w której z łatwością posługujemy się energią każdego z tych poziomów, żeby być w symfonii Miłości.




462 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie