WSPÓŁCZESNA PRACA Z ODDECHEM cz.1

Aktualizacja: 28 lut 2020

50 lat ewolucji w Pracy z Oddechem

W tym artykule przedstawiam - źródła współczesnej pracy z oddechem,

- początkowe sposoby pracy z oddechem - ich potencjał i towarzyszące im problemy, 

- 10 punktów charakteryzujących metodę Instytutu: Oddech Transmodalny. 

Dobrego czytania.


ŹRÓDŁA I POKREWIEŃSTWA PRACY Z ODDECHEM.

Za ojca metody pracy z oddechem, która polega na łączeniu wdechu z wydechem w intuicyjnym rytmie uważa się Amerykanina Leonarda Orra, który zaczął rozpowszechniać swoją metodę od 1974r. Dla Orra „Rebirthing” jest praktyką duchową i najmocniejszą formą prana jogi. Niemalże równolegle rozpoczął swoje badania Stanislav Grof, psychiatra z Czechosłowacji, który osiadł w Stanach Zjednoczonych, twórca metody oddychania holotropowego. W systemie stworzonym przez Grofa duże znaczenie ma grana podczas sesji muzyka. Całość opiera się na teorii matryc okołoporodowych, która objaśnia w jaki sposób nasze wzorce życiowe mają źródło w doświadczeniach okołoporodowych.

Potencjalnym przodkiem współczesnych technik oddechowych w świecie zachodnim jest Artur Janov z jego terapią pierwotnego krzyku, czy też terapią pierwotną, w której wykorzystywał oddech jako sposób na dotarcie do stłumionych uczuć i uwolnienie traumy, oraz rozpoczął eksperymenty z uwolnieniem traumy porodowej.

W historii psychoanalizy znaczenie oddechu dla rozluźnienia napięć rozpoznał Wilhelm Reich i jego uczeń Alexander Lowen, który stworzył Bioenergetykę. Również Georg Grodeck, Fritz Perls i inni Gestaltyści używali w terapii technik oddechowych, zanim zostały one szeroko rozpropagowane przez Leonarda Orra.

Aktualnie wszystkie szkoły pracy z oddechem uznają za fakt, że człowiek ma tendencję do powtarzania pewnych bezproduktywnych wzorców zachowań, jak również, że sposób oddychania odzwierciedla uwarunkowania charakteru i umiejętnie pracują z nimi poprzez oddech i inne ćwiczenia. W swoim artykule dr Joy Manne pisze: " Praca z oddechem działa psychoanalitycznie bez całego bagażu teoretycznego."

Bez wątpienia współczesne techniki oddechowe mają swoje źródła na starożytnym Dalekim Wschodzie, w Buddyzmie, Jodze (Pranajama i Krija Yoga) i innych dyscyplinach, które rozpoznały doniosłość oddechu i na nim oparły swoje techniki i metody duchowego rozwoju.

Trening NLP wskazuje, że najsilniejszym sposobem dostrojenia do drugiego człowieka jest dostrojenie oddechu. Podobne podejście obowiązuje w niektórych szkołach Coachingu.

Popularny ruch Mindfullness włącza obserwowanie i koncentracje na doznaniach podczas wykonywania ćwiczeń oddechowych. 

(Na podstawie artykułu dr Joy Manne - Rebirthing"Rebirthing – an orphan therapy or a part of the family of psychotherapies?" w "The Spirit of Breathwork", wyd. IBF, 2001 Anglia )

JAK ROBIŁO SIĘ PRACĘ Z ODDECHEM Z LATACH 70-tych?

Moje pierwsze doświadczenia z pracą z oddechem były doświadczeniami rebirthingowymi. Rebirthing opierał się na oddychaniu połączonym - prostej technice łączenia wdechu i wydechu w jeden cykl w inuicyjnym rytmie. W czasie sesji indywidualnej lub grupowej ludzie po prostu oddychali w ten pogłębiony i połączony sposób i mieli swoje doświadczenia, o których później opowiadali. Rola Rebirthera ograniczała się do instrukcji oddechowej, słuchania i dawania wewnętrznej przestrzeni na proces uczestnika. Z tego co wiem, w swojej początkowej fazie rozwoju metody rytm oddychania był dość intensywny i umiejscowiony w górnej części klatki piersiowej. Intensywność miała na celu przekroczenie nawykowego wzorca nie-oddychania i nie-życia w pełni, jak również wypełnienia ciała energią. Lokalizacja oddechu związana była z dążeniem do otwarcia emocjonalnego. Była to metoda szybkiego dostępu do nieświadomych treści. W tym sensie była skuteczna. Niosła ze sobą często uwolnienie emocjonalne w postaci katharsis i związany z nim błogostan, przepływ energii i poszerzonej świadomości. Ludzie często odreagowywali swoją traumę porodową - w tym doświadczeniu widziano również uwolnienie z podstawowych przekonań temat życia i relacji z nim. Sesje często były dramatyczne i  ekspresyjne.

Ryzykiem tej pracy było zbyt szybkie i mocne wchodzenie w traumatyczne doświadczenia, osobiste cierpienie, jak również transpersonalne doświadczenia (doświadczenia utraty „ja” i odczuwania połączenia z całością istnienia na wiele sposobów - napiszę osobny post o tych stanach). Ryzykiem również był brak opracowania tych doświadczeń na poziomie rozumowym czy teoretycznym. Często mogło powodować to okresy zagubienia lub dezintegracji, albo mało realnego postrzegania rzeczywistości, lub mocno zaburzonego funkcjonowania na codzień. W zależności od przyjętej perspektywy to doświadczenia korzystne lub niekorzystne. Z perspektywy codziennego funkcjonowania i dobrego samopoczucia to niekorzystne. Z perspektywy duchowego wzrostu może być korzystne - po okresie dezorientacji uzyskujemy orientację na wyższym poziomie.

Niekoniecznie jednak ludzie wprowadzali korzystne zmiany w swoim życiu. Niektóre sesje pomimo swojej spektakularności, nie przynosiły zmian. Czasem grzęznęli w nieustającym procesie wewnętrznym lub poszukiwaniu oświecenia lub nieśmiertelności. Brakowało ugruntowania, silnych podstaw osobowości, które mogły by pomieścić i zintegrować takie doświadczenia. Dla niektórych typów charakteru - osób stabilnych i otwartych jednocześnie była to praca dobrze działajca. Dla osób wrażliwych i mniej osadzonych w sobie niosła ryzyko retraumatyzacji, derealizacji lub rozpadu. Dla osób o słabym kontakcie ze sobą sobą mogła powodować nagły zalew treściami nieświadomymi zbyt silny by go zintegrować w życiu codziennym lub po prostu nie działała ponieważ ryzyko otwarcia było zbyt silne, a bezpieczeństwo zbyt małe i psychika raczej zamykała się, niż otwierała. To powodowało odwracanie się uczestników od metody oddechowej. Moje pierwsze 20 sesji nie przyniosło mi wiele. Nieco lepsze samopoczucie i większą jasność. Nie miałem przygotowania, ani relacyjnego wsparcia, które pomogłyby mi skorzystać bardziej z tej metody. Jestem jednak uparty - szukałem innych osób i metod oddechowych. Nie każdy jest. Nie każdy chce być.

Rebirtherzy wiedzieli, że mają w rękach mocne narzędzie, które działa. Nie zawsze wiedzieli, co sprawia, że działa bardziej lub mniej lub jak to regulować. Bardziej zdroworozsądkowi praktycy tej metody zaczęli eksperymentować z lepszym przygotowaniem klientów do procesu i większym jego ustrukturalizowaniem. I tak powstawał kolejne szkoły i metody, które integrowały wiedzę z różnych dziedzin psychologii i pozapsychologicznych oddziaływań na człowieka.

ODDECH TRANSMODALNY

to wypracowany w Instytucie Oddechu współczesny system pracy. Transmodalność oznacza przekraczanie perspektywy jednej metody w pracy z człowiekiem, oznacza również rozległość rezultatów - oddech oddziałuje na więcej niż jeden sposób na naszego funkcjonowania: ciało umysł emocje ducha. I oddech jednocześnie wszystko łączy i przekracza jednocześnie. Z perspektywy psychologicznej transmodalność oznacza zaawansowane procesy poznawcze, które syngergicznie obejmują wszystkie kanały percepcji tworząc jedno specyficzne odczucie. Opisałem to szczegółowo w książceInteligencja Oddechu i poświęcę temu osobny post w przyszłości.

Oddech Transmodalny charakteryzuje się:

1.Dobrym przygotowaniem do codziennego funkcjonowania i głębokiej pracy wewnętrznej 2. Naturalnym rozwojem procesu i łatwą integracją sesji w codziennych działaniach 3.Pracą nad wybranym obszarem życia - problemem, celem, sposobem reagowania. 4.Pracą u źródeł naszych trudności i u źródeł naszych zasobów. 5.Relacją z Praktykiem jako żywym elementem procesu sesji. 6.Świadomą regulacją ekspresji emocjonalnej 7.Pracą z ciałem w czasie sesji 8.Pracą z aspektami osobowości 9.Pracą z wzorcami pokoleniowymi 10.Pracą przy wykorzystaniu terapii ekspresywnych

1.DOBRE PRZYGOTOWANIE Budowanie zasobów i sprawności oddechowej klienta poprzez praktyki Inteligencji Oddechu i Algorytmy Życia.

W praktyce oddechu transmodalnego wyposażamy klienta w szereg ćwiczeń, które rozwijają jego świadomość emocjonalną i budują zdolność samoregulacji, po to żeby mógł sobie radzić w czasie sesji  i po sesji, a także po to, żeby dobrze funkcjonował na codzień. Praktyki te zostały opisane w książce dostępnej na stronie www.InteligencjaOddechu.pl, po zakupieniu książki są dostępne 23 filmy instruktażowe on-line i niebawem będą dostępne do odsłuchania w aplikacji Lecton bez konieczności kupienia książki. Na stronie można pobrać fragment książki lub obejrzeć jedną praktyk oddechu.  W całej Polsce licencjonowani trenerzy prowadzą szkolenia z tego zakresu (sprawdź daty) Indywidualny lub grupowy trening Inteligencji Oddechu często jest przełomowym doświadczeniem w tym jak szybko i skutecznie opanować swoją fizjologię stresu i reakcje emocjonalne i dostać się do dobrych stanów. Poważnie - uczestnicy są najczęściej zaskoczeni i zachwyceni. My - Praktycy - podobnie i to za każdym razem. Dla tego wciąż to robimy i nam się nie nudzi. Dla niektórych uczestników ten poziom pracy to wszystko, czego potrzebowali w danym momencie w swoim życiu - taki romans oddechowy: krótki, ekscytujący, przyjemny, odświeżający i niezobowiązujący. Dla części z nas to obiecujący początek dłuższego związku z oddechem. Niektórzy z nas nie potrzebują takiego przygotowania, żeby robić głębszą pracę. Po prostu nasza sprawność oddechowa i emocjonalna są wystarczające, żeby od razu bezpiecznie wskoczyć na intensywniejszy poziom pracy i mieć z niego korzyści. Nie mniej jednak Praktyk Oddechu zawsze ma te praktyki w swojej kieszeni i może się nimi podzielić.


2.NATURALNOŚĆ ROZWOJU ODDECHU I ŁATWA INTEGRACJA REZULTATÓW.

Wierzymy w  organiczny rozwój procesu oddechowego. Pracujemy z oddechem naturalnym i stopniowo go poszerzamy, stosujemy rytm połączony. Używamy oddechu diagnostycznie, żeby zrozumieć nawykowy sposób w jaki człowiek przeżywa sam siebie i proponujemy poszerzenie możliwości przeżywania i rozwijamy sprawność oddechową.

Dopasowujemy intensywność oddechu i jego lokalizację do tego jaka jest aktualna trakcja oddechu klienta i jak klient jest w stanie przetwarzać siebie. Jaka jest jego pojemność emocjonalna i procesowa (ile może wytrzymać - to stopniowanie przypomina dopasowanie obciążenia podczas treningu siłowego, zawsze jest trochę większe niż aktualna możliwość, ale nie tak duże, żeby się uszkodzić). Dokonujemy stopniowego uelastycznienia oddechu - w ten sposób pracujemy nad powolnym i organicznym otwarciem emocjonalnym i psychicznym. Wszystko, co się pojawia w takiej pracy jest naturalne, nie jest wymuszone, ani zbyt szybkie. Łatwo wówczas włączyć rezultaty sesji do codziennego życia.

Z czasem, kiedy klient jest gotowy, stosujemy intensywne i transowe rytmy oddychania, ale zawsze podążamy za oddechem i jego kierunkiem. Czasem to oddech nas zabiera w takie intensywne podróże i pozostaje tylko temu się poddać. Jeśli z kolei nie jesteś gotowy na psychiczne doświadczenia wynikające z intensywnego, połączonego rytmu oddychania - ciało nie będzie w stanie go wykonać. Najczęściej jednak solidne przygotowanie, dobra relacja klienta z oddechem i praktykiem sprawiają, że nie ma konieczności stosowani intensywnego oddechu, żeby osiągać optymalne rezultaty. Takie organiczne podejście do pracy z oddechem zawdzięczamy mojemu wieloletniemu treningowi Technik Świadomego Oddychania z dr. Joy Manne. Joy Manne jest autorką 6 książek z zakresu terapii i pracy z oddechem, jak również redaktorem profesjonalnego magazynu o pracy z oddechem „IBreathe”

Problemy w tym zakresie: Jeśli człowiek ma w swoim schemacie siłowanie się - będzie trochę potrzebował odpuścić, żeby znaleźć flow. Jeśli człowiek ma swoim schemacie niemożliwość poddania się dyscyplinie - będzie trochę potrzebował się zdyscyplinować w oddychaniu, żeby znaleźć momentum. Jeśli, ktoś traktuje siebie przedmiotowo - czasem próbuje osiągać rezultaty bez względu na koszty - jak ludzie którzy chcą schudnąć biorąc środki na przeczyszczenie - będzie potrzebował potraktować to jako meta-schemat i trochę pozwolić oddechowi rozwijać się we własnym tempie bez parcia na rezultat.

3. PRACA NAD WAŻNYM OBSZAREM ŻYCIA

Praca w obszarze problemu lub celu. W czasie pracy z oddechem często zaczynamy od sesji organicznych - uczymy się razem z Tobą Twojego sposobu na efektywną pracę wewnętrzną. Zawsze jednak poświęcamy pierwszą część sesji indywidualnej na rozmowę o Twojej aktualnej sytuacji życiowej - o tym, co przysparza największych trudności lub o tym, czego najbardziej pragniesz. Poprzez rozmowę docieramy do wyłonienia tematu do sesji. Na podstawie realnych sytuacji życiowych wchodzimy w doznania emocjonalne i fizyczne, i towarzyszące im schematy mentalne. Dzięki temu praca ma kierunek i możesz obserwować rezultaty w życiu. Ten fragment podejścia do oddechu jest w tej metodzie dzięki mojemu wieloletniemu treningowi z prezesem IBF (Międzynarodowej Fundacji Pracy z Oddechem) Nemi Nath.

Uwaga! Nie każdy jest w stanie swobodnie oddychać i odczuwać - czasem wiele sesji mija, zanim otworzymy się na siebie. Ale czasem jesteśmy gotowi od razu! :) Praca z wybranym tematem wymaga sprawności oddechowej i emocjonalnej. Niektórzy z nas ją po prostu mają. Wchodzimy na sesję i wszystko wydarza się, jak w podręczniku idealnych sesji oddechu. Niektórzy z nas mają ją w jednych tematach, a w innych nie umiemy dopuścić uczuć i zobaczyć na nowo pewnych sytuacji. Wymaga to więcej czasu. Inni muszą nabyć sprawności w procesie, żeby pracować z ważnymi obszarami w swoim życiu.

Sesja może pójść innym torem niż zaplanowany i mamy, jako Praktycy, gotowość podążyć za tym. Ufamy klientom - z reguły nieświadomie wiedzą, gdzie iść i jesteśmy czujni na nawykowe omijanie miejsc, które budzą obawy. Czasem zanim wykonamy pracę w pożądanym obszarze, musimy doświadczyć czegoś innego. A czasem nie.

Historia z Sesji

Przychodzi Jerzy. Jerzy przychodzi, bo chce się ponownie urodzić i słyszał, że w tej metodzie możliwe jest oderagowanie traumy porodowej. Uprzejmie i zdrowo tłumaczę, że to może się nie wydarzyć, że czasem to nie jest potrzebne, że nie mamy kontroli nad zawartością sesji, a tylko nad jej kierunkiem. Jerzy jednak dalej chce się ponownie urodzić. Zaczynamy sesję i po kilku minutach…Jerzy oddycha w sposób, który wskazuje na sesje porodową. Przechodzimy to razem. Jerzy jest zadowolony, urodzony i tyle potrzebował i tyle go widziałem. Ja natomiast, zostaję nieco zadziwiony siłą intencji.

4.PRACA Z WZORCAMI PRZYCZYNOWYMI I NOWYMI ZASOBAMI.

W czasie sesji oddechu skanujemy doznania ciała, uczucia i myśli w aktualnych sytuacjach życiowych, a także śledzimy ich oryginalny moment powstania i dokonujemy pracy oddechowej w przeszłych sytuacjach, które wpływają na teraźniejsze sposoby funkcjonowania naszych klientów.

Historia z Sesji

Przychodzi Radek, który chciał zorganizować urodziny swojego dziecka zapraszając w tym samym dniu rozwiedzionych rodziców żony, nie informując ich o ich wzajemnej obecności, żeby naprawić kontakty rodzinne.Na podstawie jego uczucia i potrzeby: „chcę, żeby wszyscy byli razem” cofamy się do sytuacji, w której taka myśl i potrzeba pojawiły się pierwszy raz w życiu Radka. Okazuje się, że kiedy Radek miał 5 lat w jego rodzinie nastąpił rozwód, w wyniku którego stracił ulubionego wujka, z którym miał najlepszy kontakt w rodzinie. I nikt mu tego nie wytłumaczył. Wujek po prostu wyszedł i powiedział, że się śpieszy. Był nie z tej rodziny. Potem już jakoś trudniej było wszystkim się spotkać nawet na święta. W czasie sesji pojawia się zrozumienie dla cierpiących dorosłych. Pojawia się po prostu potrzeba, żeby ktoś to pomógł zrozumieć i zamknął to rozstanie. Tamta niedomknięta sytuacja wciąż wymaga symbolicznego domknięcia - stąd Radek próbuje łączyć rozdzielonych rodziców żony. Rozumiejąc to i przeżywajc do końca jako dorosły - odpuszcza dziecięcą potrzebę idealnego zakończenia i zwraca się bardziej do swoich spraw nad którymi ma kontrolę.


Oddech przekracza pracę z wzorcem przyczynowym i zaskakuje - czasem niespodziewanie ujawniają się nieznane albo przesunięte zasoby psychiczne - nasza odwaga, czułość, czy miłość.

Historia z Sesji

Przychodzi Magda - kobieta, która wyraża swój temat do pracy tak: „chciałabym przestać być taką kastrującą jędzą dla swojego męża”. Włos się jeży od uczciwości takiego stwierdzenia…szykujemy się na mocną sesję…Klientka kładzie się i …po kilku minutach przesuwają się jej przed oczami wszystkie momenty o których zapominała, w których jej mąż był cudowny. Pojawia się w niej wdzięczność i miłość. Autentyczna, wzruszająca. I z tym kończymy sesję.


Oczywiście sesja ta wzmocniła dobre uczucia w stosunku do męża. Czasem zamiast leczyć chorobę można wzmacniać zdrowie, ale nie zawsze i nie tylko. W tym przypadku były potrzebne kolejne sesje, które pozwalały na rozluźnienie destrukcyjnych sił w związku



240 wyświetlenia0 komentarz